You are here Home Władysławowo Wspomnienia Alanka z Półwyspu Helskiego i Trójmiasta
Item image

Wakacje Alanka – Władysławowo, Hel, Swarzewo, Gdynia, Gdańsk

Witam serdecznie, mam na imię Alanek i za miesiąc skończę 5 lat. Mimo tak młodego wieku byłem już w kilku ciekawych miejscach w Polsce, ale tutaj chciałbym się podzielić moimi wspomnieniami z wczasów, które spędziłem w lipcu 2014 roku na Półwyspie Helskim. Razem z rodzicami mieszkałem u bardzo sympatycznych gospodarzy we Władysławowie – po prostu we Władku. Pierwszego dnia nieco onieśmielony pięknem Bałtyku zanurzyłem stopy w morzu i pomachałem jemu na powitanie na dołączonym zdjęciu. Potem wybraliśmy się na spacer po porcie, a po drodze uwieczniłem się przy jednostce Straży Pożarnej, ponieważ w przyszłości chciałbym pracować jako dzielny strażak i pomagać ludziom. Podziwiałem widok z wieży Domu Rybaka i cudowne motyle w tutejszym Muzeum. Drugiego dnia zwiedzaliśmy miasto Hel i na początku zajrzeliśmy do Fokarium. Miałem szczęście, bo akurat odbywało się karmienie, badanie stanu zdrowia i ćwiczenia foczek. Szczególnie przypadła mi do gustu foczka o imieniu Zuzia, która bawiła się w wodzie piłką. Następnie udaliśmy się do latarni morskiej, która urzekła mnie czerwonym kolorem i widokiem roztaczającym się na Cypel. Trzeci dzień zarezerwowaliśmy na oglądanie Wystawy klocków Lego w Swarzewie. Byłem pod wrażeniem gigantycznego klocka Marynarza, który przyleciał tam transportowany przez helikopter. Podobały mi się wszystkie budowle, ale najbardziej osada na Dzikim Zachodzie, obracające się młyńskie koło w Wesołym Miasteczku i Avatar. Po południu płynąłem uroczym statkiem o nazwie Athena. Przygotowałem się starannie do tego rejsu i zakupiłem czapkę Kapitana. Ahoj! Kolejnego dnia odwiedziłem Gdynię i pozowałem przy ORP Błyskawica i Darze Pomorza. Ogromną frajdę sprawiło mi podglądanie podwodnego życia w Akwarium Gdyńskim: setki gatunków ryb, flora bałtycka i żywy rekin były super. W Gdańskim Zoo powitały mnie dwa słonie, daniele, rozkoszne pingwinki, żyrafy, zebry i małpki. We Władysławowie odważyłem się na wejście do Domu do góry nogami i przyznam się, że na chwilę świat stanął na głowie. Ostatniego dnia wybrałem się na zabawę do Ocean Parku, gdzie pozjeżdżałem w rurach, huśtałem się, skakałem na trampolinie, kręciłem na karuzeli i robiłem sobie fotki przy okazach m.in. Płetwalu Błękitnym i Płaszczce. W tym roku zakochałem się w Bałtyku i już planuję następne wakacje nad naszym pięknym morzem. Pozdrawiam!


Wakacje z dziećmi nad morzem – poznaj kolejne podróże:

Oceń obiekt