You are here Home Łeba SANTIAGO DE ŁEBA
Item image

Santiago de Łeba

Podróż nad polskie morze zaplanowaliśmy już w marcu. Z obawą wybraliśmy lipcowy termin, drżąc o to, by pogoda była słoneczna. Nieprzypadkowo wybraliśmy ośrodek wypoczynkowy o znaczącej nazwie „Arena Słońca”, by choć w nazwie było trochę ciepła. Już na wiele dni przed wyjazdem sprawdzaliśmy prognozę pogody: długoterminową, 16-dniową, numeryczną i jakie tylko oferował Internet, ale o zgrozo, pokazywały one co najwyżej 19° C i opady.

Na przekór pogodowym niespodziankom postanowiłam wspólnie z mężem i naszym synem, że wyjazd nad Bałtyk będzie wspaniały i już. Nasze planowanie i ostrożne podejście zamieniliśmy na całkowity luz i spontaniczność.

Samo pakowanie było już przyjemnością, a nie koniecznym obowiązkiem. Odrzuciliśmy wszelkie listy i spisy potrzebnych rzeczy. Wzięliśmy dużą walizkę i wrzuciliśmy do niej: różowe okulary, kapelusz, duże pudełko optymizmu, sporą kosmetyczkę szaleństwa, worek fantazji, torebkę ciekawości, garść uśmiechów i oczywiście krem do opalania oraz wygodne buty. Synek dorzucił jeszcze siatkę na motyle i lornetkę.

Do Łeby wyruszyliśmy pociągiem, co dla mojego męża i syna- miłośników kolejnictwa, było nie lada gratką. Stukot żelaznych kół ma w sobie coś magicznego i każdy, zwłaszcza gdy jedzie w nieznane, ma w sobie coś z dziecka. Podróż minęła szybko, a czas urozmaicaliśmy sobie m.in. grą w „Statki- bitwa morska”.

Łeba przywitała nas, ku naszemu zaskoczeniu, słońcem i pogodnym niebem. Dotarliśmy do naszej „bazy” i już byliśmy szczęśliwi. Kompleks wypoczynkowy oferował wiele, szczególnie dla dzieci. Nasza pociecha była wniebowzięta, gdy mogła do woli jeździć pojazdami typu- wóz strażacki, policyjny, czy też szaleć w sali zabaw. Ponadto przepyszne jedzonko serwowano na wiele sposobów.

Pierwszy dzień pobytu w Łebie spędziliśmy, oczywiście, spacerując po plaży. Drugi dzień był pełen wrażeń, ponieważ wybraliśmy się na ruchome wydmy do Rąbek. Trasa liczyła ok. 6 km. Nasz maluch spisywał się dzielnie. Po drodze zwiedziliśmy wyrzutnię rakiet, co bardzo zaciekawiło naszego synka.

Potem już tylko ruchome piaski. Gdy weszliśmy na teren wydm, zostaliśmy porażeni widokiem wszechogarniających piasków. Błękitne niebo przepięknie kontrastowało z kolorem piasku. Pomyślałam „ A to Polska właśnie”- piękna i nieprzewidywalna, niby tak znana, a tak zaskakująca. Byliśmy naprawdę urzeczeni widokiem, smagani przyjemnym, ciepłym wiatrem, szaleliśmy na piasku, pstrykaliśmy fotki, skakaliśmy, kładliśmy się, turlaliśmy, zjeżdżaliśmy z wydm. „Pustynia wciąga nas od głowy do pięt…”- nasuwały się na myśl słowa piosenki Bajmu. Upojeni wydmowym widokiem wróciliśmy do naszego nadmorskiego miasteczka spacerując wzdłuż plaży.

Zupełnie innego rodzaju wrażenia mieliśmy z wypadu na… koniec świata. Taki właśnie napis widniał na tablicy z nawą miejscowości Stilo. STILO-KONIEC ŚWIATA. Bardzo przypadła nam do gustu ta humorystyczna interpretacja. Wybraliśmy się na zwiedzanie okolicy.

Po 20-minutowym spacerze w lesie sosnowym, dotarliśmy do ciekawej latarni morskiej. Wdrapaliśmy się czym prędzej na nią, by podziwiać widoki. Przydała nam się lornetka, którą syn dorzucił do walizki. Latarnia Stilo prezentowała się bardzo ładnie, za sprawą trafnie dobranej kolorystyki-czarny, biały, czerwony. Faktycznie, okolica była spokojna i jakby zapomniana, jak przekonywał napis początkowy.

Polskie morze ugościło nas w tym roku piękną pogodą. Na szczęście nie sprawdziły się żadne wcześniejsze złe prognozy. Z każdym dniem było cieplej i mogliśmy korzystać w pełni z plażowego szaleństwa. Opalanie, kąpanie, pływanie, zamki z piasku- te atrakcje szczelnie wypełniły nasze wakacyjne dni. Relaks w rozgrzanym piasku był balsamem dla duszy i ciała.

A zachody słońca nad Bałtykiem- bajka! Niezwykłe, ulotne chwile uwieczniliśmy na fotografiach, ale pamięć na długo zachowa cudowne widoki żaglowca na tle zachodzącego słońca, a także piękne, mieniące się różnymi barwami chmury, niebo, piasek. Przewspaniałe estetyczne doznania!

Wakacyjna podróż do Santiago de Łeba ( jak widnieje na kościele św. Jakuba w Łebie ) sprawiła, że umocniliśmy się w przekonaniu, iż podróżowanie po Polsce jest ciekawe i udane. Polska pełna jest wspaniałych miejsc, bo świat jest piękny! Ważne jest to, jakie podejście ma podróżujący i jakie uczucia nim powodują. Jednym słowem – ważne jest POZYTYWNE nastawienie.


Wakacje z dziećmi nad morzem – poznaj kolejne podróże:

Oceń obiekt