You are here Home Rowy BABA JAGA
Item image

Jest sierpień 2012 roku. Po prawie ośmiogodzinnej podróży dotarliśmy na miejsce. Choć to dziwnie zabrzmi postanowiliśmy zatrzymać się u „Baba Jagi” w Rowach. Dzieci były dość nieufne i przyglądały się kobiecie, która w klapkach i szlafroku o 6 rano otwierała nam pokój :) a ponieważ Pani była bardzo sympatyczna i nie wyglądała na prawdziwą Baba Jagę, córka stwierdziła, że to chyba fałszywy alarm i jesteśmy bezpieczni. Pierwsze nasze pytanie to oczywiście gdzie jest plaża? Okazało się, że to zupełnie nie daleko bo tuż za laskiem. Wiec nie minęło 5 minut a już byliśmy gotowi do wyjścia nad morze. Po drodze obowiązkowo trzeba było „zaliczyć” ogromy plac zabaw, który mieścił się niedaleko naszego domu. Była tu także podwórkowa siłownia i amfiteatr gdzie jak się potem okazało wieczorami organizowane były dyskoteki dla dzieci. Morze jak to morze. Ten zapach, szum, atmosfera to coś co przyciąga tu każdego turystę. Czy wieje, czy leje plaża jest naszym obowiązkowym punktem który należy zrealizować każdego dnia. Oprócz tego konieczne są lody, gofry i budki z pamiątkami, których tutaj jest bez liku. Byliśmy tam 2 tygodnie. Gdy padało chodziliśmy w pelerynach, jak wiało puszczaliśmy latawce, a w piękną pogodę odpoczywaliśmy opalając się na plaży. I choć minęły już dwa lata, w między czasie byliśmy w wielu miejscach i w Polsce i za granicą, gdy zapytam mojej córki gdzie jedziemy na wakacje bez zastanowienia mówi „do Baba Jagi mamusiu”.


Wakacje z dziećmi nad morzem – poznaj kolejne podróże:

Oceń obiekt